A gdyby tak spróbować jeszcze raz…?

Jeszcze raz?

Witajcie!
Być może to słowo trochę na wyrost i tak naprawdę nie ma kogo powitać, ponieważ wszyscy już dawno opuścili pokład tego statku, a on sam błąka się teraz w pustce międzygwiezdnej i już nie jest statkiem, ale wrakiem…

Wszedłem tu dzisiaj po bardzo długiej przerwie i zrobiło mi się smutno, że tak szybko porzuciłem ten projekt… Powody są jak zwykle takie same: brak czasu, lenistwo, studiowanie… Z pierwszym i drugim trudno sobie poradzić. Ale skoro studia wreszcie ukończone, to może by tak spróbować jeszcze raz zagłębić się w otchłań kosmosu, w świat wyobraźni?🙂

Postaram się wyremontować ten stary statek i znów zaprosić na pokład paru dzielnych podróżników, którzy wspólnie ze mną polecą w nieznane… Trzymajcie kciuki.

Sto lat, sto lat, niech Papcio żyje nam!

Papcio Chmiel

Dzisiaj krótko🙂 I żeby nie było, że wcale nic nie piszę.

Dokładnie 90 lat temu urodził się jeden z najsłynniejszych polskich rysowników – Henryk Jerzy Chmielewski, czyli Papcio Chmiel! Twórca kultowych postaci Tytusa, Romka, A’tomka i profesora Talenta!

Z tej okazji życzę Papciowi 500 lat radosnego rysowania i mam nadzieję, że niedługo znów nas uraczy nowym tomikiem o przygodach najbardziej znanych polskich harcerzy!🙂

papcio

Polacy nie gęsi i swoje „postapo” mają!

Głowa Kasandry

Pewnie nie raz zastanawialiście się, jak będzie wyglądać przyszłość. W literaturze fantastycznonaukowej dominują dwie wersje zdarzeń. Pierwsza z nich jest bardzo optymistyczna (nowoczesne technologie, koniec wojen i biedy, podróże międzyplanetarne itp.). Druga to wizja zniszczonego i radioaktywnego świata.

Scenariusze pesymistyczne przeważały zawsze w literaturze zachodniej. Brało się to z nastrojów społecznych wywołanych przez zimną wojnę, kiedy to zachód patrzył z niepokojem na wydarzenia za żelazną kurtyną. W tym samym czasie na terenie Związku Radzieckiego i okolic przeważały powieści hurraoptymistyczne, często trochę naiwne, choć przez to piękne i podnoszące na duchu (ale o tym innym razem). Czytaj dalej

Mój fantastyczny świat

Kroniki Amberu

Czy kiedyś, po przeczytaniu jakiejś świetnej książki pomyśleliście: „O tak! Tam chciałbym się znaleźć i przeżyć resztę życia?” Przy okazji pierwszego wpisu chciałbym się z Wami podzielić moim wymarzonym światem. Wbrew ogólnemu trendowi i modzie na pewno nie było by to ani Śródziemie, ani świat wykreowany w Harrym Potterze. Wiele osób czekało na list z Hogwartu i powtarzało w kółko, że chcieliby tam pójść. No bardzo fajnie, ale chwila moment… Gdybym się znalazł w świecie Harrego Pottera (jako czarodziej oczywiście) musiałbym z jednej strony ciągle ukrywać się przed durnymi nie-czarodziejami (mugolami), a poza tym drżeć w ciemnym kącie przed tamtejszym Osamą Bin Ladenem. Co do Śródziemia, to kim tam bym był? Ciężko się na coś zdecydować. Według opisów Tolkiena, zdecydowanie najfajniej czas płynął w Shire… No ale czy ktoś odważnie zdeklaruje się, że chciałby być małym, bosym ludzikiem mieszkającym w norze? Kiepska sprawa… Oczywiście muszę podkreślić, że oba te światy są genialnie wykreowane, a wielkości Mistrza Tolkiena absolutnie nie mam zamiaru podważać… Zaznaczam jedynie, że świetnie się to czyta, ale nieszczególnie dobrze by się tam mieszkało. Czytaj dalej

Zaczynamy!

 

Witaj Gwiezdny Wędrowcze!

Jeżeli już tutaj trafiłeś to pokrótce streszczę Ci, gdzie się obecnie znajdujesz.

Ładownia Kosmokratora to miejsce, gdzie co jakiś czas (krótszy lub dłuższy) pojawiać się będą wpisy dotyczące szeroko pojętej literatury nazywanej literaturą fantastyczną lub po prostu fantastyką. Dodam, że z przewagą literatury fantastycznonaukowej.

Będzie to zbiór mocno subiektywny i nieco pomieszany. Znajdą się tutaj dzieła wszystkim doskonale znane, ale i takie, o których mało kto słyszał. Wszystkie będą miały za to jedną wspólną cechę. Będą otwierały przed czytelnikiem bramy światów niezwykłych i oszałamiających. Przygoda i kosmiczna brawura w pomieszaniu z filozofią i rozmyślaniami nad odwiecznym pytaniem: „Kim jesteśmy i dokąd zmierzamy?”… Klasyczna space opera w opozycji do ostatecznej wojny dobra ze złem na granicy światów ładu i chaosu…

Zapraszam do cudownego świata nieograniczonej niczym wyobraźni!